Mój powiat, tytuł artykułu: Szczecińskie Centrum Renowacyjne
Tu będzie pani mieszkała, a na siusiu będzie pani chodziła do sąsiada
Szczecińskie Centrum Renowacyjne przeprowadza lokatorów do mieszkań, które mogą budzić kontrowersje.
Szczecińskie Centrum Renowacyjne zmusiło panią Barbarę Szadurską, mieszkającą przy ulicy Śląskiej, do wyprowadzenia się do lokalu zastępczego. Powód: SCR ma poddać renowacji kamienice stojące w tym kwartale. Pani Barbara mieszkała tu od 52 lat. Lokal otrzymał w 1946 roku wysiedlony z Wołynia jej dziadek, Jan Szadurski. Nasza Czytelniczka była ostatnią lokatorką w bloku, bo pozostali otrzymali już mieszkania. Miała długi. Chciała się wyprowadzić, ale do lokalu, który gwarantowałby jej minimum socjalne, tj. łazienkę i ubikację. Wskazała SCR pustostan na ul. Monte Cassino, ale firma nie zgodziła się twierdząc, że nikt jej nie będzie dyktował, gdzie mają lokatora przeprowadzić. Przysłano komornika z brygadą. SCR przeprowadził Czytelniczkę do klitki przy ulicy Rayskiego 8a. Nie ma tu ani łazienki, ani ubikacji. - Obiecano mi, że będę mogła korzystać z ubikacji i łazienki, ale znajdujących się w mieszkaniu obok - opowiada pani Barbara. - Obiecano też dorobienie wszystkich kluczy do tego mieszkania. I faktycznie wręczono dwa klucze, ale bez trzeciego. Sąsiad, który został przez SCR zobowiązany do wpuszczania mnie do domu i umożliwiania korzystania z WC i łazienki, wychodzi i zamyka mieszkanie na trzy zamki. I wcale mu się nie dziwię. To starszy ponad 90letni pan, pionier Szczecina; któremu narzucono obcą osobę. Pewnie się boi, że mu coś zginie. Rozumiem jego obawy, ale gdzie mam załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne? Gdzie myć się? Po przeprowadzce kazano pani Barbarze podpisać „Warunki zajęcia tymczasowego pomieszczenia". Jest w nich akapit akapit, w którym zobowiązano ją do opłaty „za dostarczone do pomieszczenia media", tj. wodę i ścieki, choć w pokoju nie ma żadnej kanalizacji i ujęcia wody. - Proszę o spowodowanie wywiązania się z „Warunków", które przyjęłam do wiadomości, lub nie obciążania mnie kosztami zużycia wody i kanalizacji, z których nie mam możliwości korzystania do dziś - napisała kilka dni temu do prezesa SCR. - Odbyło się spotkanie z panią Szadurską - informuje Szymon Dominiak-Górski z SCR.—Ustalono, że pracownik SCR uda się z nią do lokalu i sprawdzi możliwości korzystania przez nią z pomieszczeń sanitarnych.
Losowe artykuły ze strony:
To nie jego lotnisko
Obok „jego" lotniska internowany był między innymi Bronisław Komorowski
Andrzej Trymerski podarował szczecinianom album z nutami Chopina i obiecuje kolejne prezenty dla miasta. Dziś kilka słów o n...
Jeszcze po wojnie wyglądał naprawdę wyjątkowo
Lata mijają, a zmieniające się władze miasta nie kwapią się, by przywrócić świetność Mostkowi Japońskiem - urokliwemu miejscu, które było świadkiem chwil szczęścia wielu szczecinian.
Po wojnie Moste...
Firma odbija się już od dna
Z.CH.POLICE Najnowszy raport firmy nastraja optymistycznie. Wyniki za IV kw. ubiegłego roku są dobre, a za I kw. tego jeszcze lepsze. Firma będzie restrukturyzowana, ale zarząd na razie nie zdradza sz...
Gondole dla Szczecina 3
Druga część artykułu
Wątpliwości i niedopowiedzenia
- Chciałem z panem Mikosza spotkać się 25 stycznia br. - mówi dyr. Stasiów. - Nie przyjechał. Gdyby...
Chciałbym, aby uczyła też moje wnuki
Dyrektor z pasją na trudnym terenie Golęcina i Gocławia. Urszula Pająk pełni funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej nr 14 w Szczecinie. To, co podkreślają osoby z jej otoczenia, to ogromna pasja zawodow...